Jesteś na sprzedaż.

Ściślej mówiąc, twoja chęć wygranej jest na sprzedaż.

Jest takie stare powiedzenie, „Każdego można kupić”. Dla wielu ludzi jakaś cena pojawia się, gdy poczują, że „już coś osiągnęli”. To może być milion dolarów, 50 milionów, a dla niektórych może to być tylko 500 tysięcy dolarów. Wszystko jest względne, jednak chodzi o to, że kiedy osiągniesz określoną kwotę, zaczynasz czuć, że osiągnąłeś wystarczająco dużo.

Moment, w którym czujesz, że masz wystarczająco dużo, to ta chwila, w której się poddajesz. Przestajesz starać się o więcej, przestajesz próbować to osiągnąć, odwieszasz buty na kołek i odchodzisz na mentalną emeryturę. Zaczynasz odpuszczać, ponieważ zadowala cię status quo.

Zostałeś kupiony.

Osiągnąłeś określoną kwotę, pewien cel, wymieniłeś swoje żetony w kasynie życia i nie grasz już dłużej, skończyłeś. Ludzie, którzy zakończyli grę, nie biorą już w niej udziału. Nie ma już w ich życiu postępu i procesu zdobywania czegoś, siedzą na tylnym siedzeniu i oszczędzają to, co mają, ufając, że ich zasób nie zmniejszy się zbytnio.

Jeśli o mnie chodzi, nie przestanę przeć naprzód, ponieważ to byłoby to przejawem samolubności. Im więcej mam, tym więcej mogę dać innym. Dlatego mówię ludziom w mediach społecznościowych, że zwykli milionerzy są samolubni – są zadowoleni z zarabiania dla samych siebie, podczas gdy mogą iść po więcej i naprawdę pomagać całej swojej społeczności, a nawet całemu światu.

Pytanie, które ciągle słyszę NIE brzmi, „Jak zarobiłeś tak dużo pieniędzy?” ani „Jak mogę rozwijać swoją firmę?”, choć słyszę te pytania często. Jedynym pytaniem, które non stop teraz słyszę to, „Kiedy <<wystarczająco dużo>> wreszcie ci wystarczy?”.

Odpowiedź na to pytanie jest prosta. „Nigdy”.

To, jak reagujesz na tę odpowiedź, dużo o tobie mówi. Wiele osób jest zszokowanych tym, że ktoś może dosłownie nigdy nie mieć wystarczająco dużo. Myślą, że to głupie, że to przejaw marnotrawstwa.

A co jeśli powiem ci, że nie ma czegoś takiego jak „wystarczająco dużo”?

Stałem się milionerem w wieku 30 lat, a przez kolejne 30 lat stałem się multimilionerem. Dziś mam 60 lat i jestem hektomilionerem. A dla tych z was, którzy nie wiedzą, co to znaczy – hekto- oznacza wielokrotność stu. A teraz moim celem jest miliard dolarów (i nie czuję się z tego powodu winny).

Wiele osób uważa, że miliard dolarów to zbyt wiele. Prawda jest taka, że wiele osób uważa, że nawet milion dolarów jest wygórowaną kwotą i więcej niż wystarczającą dla człowieka. A jak jest z Tobą? Dla osoby w Indiach, która zarabia 2 dolary dziennie, 50 tys. dolarów może wydawać się wystarczającą kwotą.

Moja pierwsza książka nosiła tytuł „Sell or Be Sold”. Jej główna koncepcja polega na tym, że albo przekonasz do czegoś innych ludzi, albo oni przekonają cię do tego, na czym im zależy.

Zbyt wielu ludzi zostało przekonanych przez innych o tym,

że mają już wystarczająco dużo.

„Wystarczająco dużo” nigdy nie wystarcza, jeśli masz wystarczająco dużo powodów, aby iść naprzód.

Wiele osób krytykuje mnie, gdy słyszą jak mówię o tym, że chcę więcej, kiedy widzą mnie na pokładzie prywatnego odrzutowca, kiedy widzą należące do mnie tysiące budynków mieszkalnych, które dają mi comiesięczne dochody, kiedy widzą, że chcę więcej, więcej i więcej.

Znam swój cel i wiem, że jeszcze nie mam wystarczająco dużo… i wiem, że tym samym mogę pomóc większej liczbie osób. Nie wykorzystałem jeszcze całego swojego potencjału, ponieważ mogę, i muszę, zrobić więcej.

Nie jestem na sprzedaż. Krytykujcie mnie ile chcecie…

Mam zamiar zdobyć miliard dolarów i więcej

A potem będę szukał czegoś więcej. Ponieważ potrzebujemy więcej. I to nie jest forma egoizmu.

Bądź świetny,

GC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Show Buttons
Hide Buttons