W branży szkoleniowej mówi się, że lipiec i sierpień, z racji sezonów urlopowych, to tzw. „martwe miesiące”. Nie ma z kim realizować szkoleń, nie ma decydentów, z którymi możnaby uzgadniać nowe szkolenia.

I ja głupi przez lata w to wierzyłem.

Enters Grant Cardone.

Od czasu, kiedy poznałem filozofię Granta w 2013/14 roku, zabrałem się poważnie do weryfikacji różnych moich niemądrych przekonań na temat tego co się da lub nie da zrobić.

Efekty?

2018r jest trzecim rokiem z kolei kiedy mam z wyprzedzeniem zabukowane 18-20 dni w KAŻDYM z tych miesięcy (lipiec + sierpień), na pełnej marży i bez innych wakacyjnych kompromisów.

Najwyraźniej kiedy jedni odpuszczają w czasie wakacji, drudzy (moi klienci i ja) cisną jak szaleni, żeby zrobić „odejście od peletonu” :D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Show Buttons
Hide Buttons